Peshka Wrocław - Opinie

Wandy Rutkiewicz 8, Wrocław
1.3
3 opinie

Opinie

  • VI
    1.0
    niezweryfikowany

    Witam

    Panie już tam nie trafia napewno bo salon PESHKA - JUŻ NIE ISTNIEJE POWIEM TAK HMM FAKTYCZNIE WYKONANE ZABIEGI DUZO MIAŁY DO ZYCZENIA I JAKIEŻ BYŁO MOJE ZDZIWIENIA JAK NA WANDY RUTKIWICZ WIDZE ZE INNA NAZWA SALONU ESTHEA - kupiłam kupon na gruperze na mikrodermabrazje zabieg wykonany super obsługa bardzo fajna az skorzystałam z promocji gabinetowej i wykupiłam serie trzech zabiegów .... fajnie ze sie zmieniła włascicielka salonu bo mieszkam w okolicach i teraz moge spokojnie korzystac z fajnych zabiegów i to po fajnych promocjach

    Maja tam fryzjera - hmm widze ze Panie nawet chyba zadowolone wychodza i nawet jedna fajna opinie znalałam na forum czy moze ktos wie cos o Paniach fryzjerkach ??

  • MA
    2.0
    niezweryfikowany

    Witam! Po wizycie w tym salonie jestem pewna,że już tam nie wróce. Pani Agata mam wrażenie,że kompletnie nie zna się na tym co robi, nieprofesjonalna, niemiła i miałam wrażenie ,że nie przykłada się do swojej pracy. Jednym slowem masakra! Nie polecam...

  • KA
    1.0
    niezweryfikowany

    Witam.

    Ja dla odmiany nie chcę polecać, ale odradzić salon kosmetyczny Peshka przy ulicy Wandy Rutkiewicz we Wrocławiu. Miałam naprawdę wątpliwą przyjemność poddania się tam mikrodermabrazji, wykonywanej przez pseudokosmetyczkę Agatę. Była to już moja 4 mikrodermabrazja i NIGDY nie spotkałam się z takim traktowaniem. Kosmetyczka była do tego stopnia niedelikatna, że już po minucie modliłam się, żeby było po wszystkim. Zabieg przeprowadzony był w pośpiechu, boleśnie, szanowna pani na widok, że krzywię się z bólu mruczała coś pod nosem, że "płacą, a potem cierpią", ani razu nie spytała, czy wszystko w porządku. Całość trwała jakieś 5 minut, była zrobiona bez jakiegokolwiek wyczucia, natomiast podrażnienie skóry było na tyle dotkliwe, że odczuwałam pieczenie jeszcze drugiego dnia (wcześniej coś takiego nie miało miejsca). Po kilku dniach z pieczących miejsc skóra zaczęła mi schodzić płatami. Jak się potem okazało, przemiła pani "kosmetyczka" (nawet nie zasługuje na to miano) spieszyła się na spotkanie z koleżanką, dlatego nie mogła przeprowadzić zabiegu tak, jak należało. Stanowczo odradzam i nie potrafię sobie wybaczyć tego, że zapłaciłam za taką wizytę. Swoją drogą, ciekawe, czy szefowa/szef zdaje sobie sprawę, jakich pracowników zatrudnia...