Kosmetyka

Czy wiesz, co kupujesz? Składniki kosmetyków – co naprawdę możemy znaleźć w stosowanych przez nas kosmetykach?

Półki w drogeriach aż uginają się od ciężaru różnorodnych kosmetyków, które w większości są „naj”. Wystarczy spojrzeć na opakowanie, aby dowiedzieć się, że dany produkt wygładzi nasze zmarszczki jak botoks czy lifting. Dowiemy się również, czy zawiera naturalnego pochodzenia składniki, które nawilżą skórę i przywrócą jej młody, zdrowy wygląd. Słowa „eko”, „bio” czy „natur” wzbudzają zaufanie i skłaniają do zakupu danego kosmetyku. Ale czy składniki kosmetyków opatrzonych zachęcającymi hasłami rzeczywiście działają tak, jak deklaruje producent? Czy to nie jedynie efekt pracy specjalistów od marketingu, którzy prześcigają się w tworzeniu kolejnych sloganów, mających przyczynić się do zwiększenia sprzedaży kosmetyków? Co naprawdę zawiera skład kremów i innych kosmetyków, których ilość jest wręcz przytłaczająca?

Skład kremów  – co możemy w nich znaleźć?

Większość kremów do pielęgnacji twarzy zawiera wiele różnorakich substancji czynnych, które rozpuszczają się w wodzie lub tłuszczach. Dlatego woda i tłuszcz są podstawowymi składnikami każdego kremu. Oprócz tego kosmetyki te zawierają również witaminy, proteiny, substancje nawilżające, łagodzące, odżywcze i oczyszczające oraz filtry przeciwsłoneczne. Składniki kosmetyków, jak zapewniają producenci, mają za zadanie zapewnić skórze odpowiednią pielęgnację i ochronę, poprzez wnikanie w głąb skóry i aktywne działanie na jej głębsze warstwy. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Niektóre składniki kremów do twarzy, głośno reklamowane jako niezwykle skuteczne substancje głęboko nawilżające nie są w stanie wchłonąć się przez skórę. Mowa tu o sławnym kwasie hialuronowym, którego właściwości nawilżające i ujędrniające z powodzeniem wykorzystuje się w zabiegach medycyny estetycznej. No właśnie, w zabiegach. W kosmetykach jego działanie nie jest już tak doskonałe. Dlaczego? Otóż jak się okazuje, cząsteczki kwasu hialuronowego nie mają zdolności przenikania przez naskórek. Dlatego nie działają w taki sam sposób jak wstrzyknięty pod skórę preparat. Kwas hialuronowy zawarty w kosmetykach osadza się na powierzchni skóry i zabezpiecza przed utratą wody, a nie nawilża skórę. Jednak wiele osób nie ma takiej świadomości i kupuje kremy z kwasem, sądząc, że ich skóra zyska wygląd, jak po zastosowaniu zabiegów medycyny estetycznej.

Podobna sytuacja jest z kolagenem, który, jak wiadomo, tworzony jest naturalnie w głębszych warstwach skóry i wpływa na jej kondycję. Niestety składnik ten zastosowany w kremach, jak twierdzą kosmetolodzy, nie jest w stanie wchłonąć się przez skórę, ze względu na zbyt duże cząsteczki, z których jest zbudowany.

Składniki kosmetyków naturalnych i hipoalergicznych

Wielu producentów kosmetyków reklamuje swoje produkty, jako naturalne. A jak wiemy, popyt na ekologiczne i naturalne produkty ciągle wzrasta, zwłaszcza kiedy ze wszystkich stron otoczeni jesteśmy trującą chemią. Dlatego też kosmetyki oznaczone taką nazwą są chętniej wybierane przez konsumentów. Ale ile natury jest w tych produktach? Otóż pewnie niewiele. Żeby kosmetyk można nazwać naturalnym, powinien przejść niezbędne testy i uzyskać odpowiednie certyfikaty. Natomiast większość preparatów opieczętowanych tą nazwą, takowych nie posiada. Mało tego, wystarczy wczytać się dokładnie w skład produktu, a zauważymy, że mnóstwo w nim parabenów, sztucznych barwników czy innych chemicznych dodatków. Czy to jest natura?

Kolejny chwyt marketingowy, który stosowany jest dla efektywniejszej sprzedaży kosmetyków, to określenie, że coś jest hipoalergiczne, czyli nie wywołuje uczuleń. Ustawa o kosmetykach nic na ten temat nie mówi. A brnąc głębiej w temat hipoalergicznosci, należy zauważyć, że taką nazwę można nadać kosmetykom, których składniki nie powinny powodować alergii. Jak jednak wiadomo, lista składników uczulających jest bardzo długa i właściwie każdy składnik niesie za sobą ryzyko wystąpienia podrażnień czy reakcji alergicznych.

Czy dermokosmetyki leczą schorzenia dermatologiczne?

Nazwa „dermokosmetyki” brzmi wiarygodnie i wzbudza zaufanie konsumentów. Jeśli jeszcze dodać do tego fakt, że produkty te można kupić wyłącznie w aptekach, jawią nam się doskonałe preparaty o leczniczym działaniu. Otóż nie do końca tak jest. W polskim prawie kosmetyki i leki są bardzo wyraźnie rozgraniczone. Leki dermatologiczne przepisuje lekarz, natomiast dermokosmetyki możemy kupić bez recepty. Oznacza to, że przedrostek „dermo” wcale nie oznacza, że produkt ma działanie lecznicze. Owszem, może wspomagać terapię zaleconą przez lekarza, ale jej nie zastąpi. Jeśli zmagamy się z problemem skórnym, nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z dermokosmetyków. Często mogą pomóc pielęgnować problematyczną skórę, bez potrzeby konsultacji lekarskiej. Jednak, jeżeli terapia taka nie przynosi oczekiwanych rezultatów, nie warto zwlekać z wizytą u lekarza.

Czy składniki kremów zastąpią zabiegi medycyny estetycznej?

Która z nas nie sięgnęła po krem do twarzy, na którym widnieje krzykliwy napis mówiący o tym, że po zastosowaniu kosmetyku, nasza cera będzie wyglądała jak po liftingu, botoksie czy laserze? Czy rzeczywiście taki efekt osiągnęłyśmy? Porównanie działania kosmetyku do efektów, jaki daje zabieg medycyny estetycznej, to doskonały chwyt marketingowy, na który wielu konsumentów daje się złapać. Wybierając taki krem, od razu szacujemy oszczędności, jakie przyniesie nam stosowanie tego preparatu. Przecież zabiegi są dużo droższe, niż krem, a jeśli efekt ma być podobny, dlaczego by nie spróbować?

Składniki kosmetyków pozbawione szkodliwych substancji

To kolejny slogan reklamowy, który ma przyciągnąć klientów. Czy uważacie, że polskie prawo dopuściłoby do obrotu kosmetyki, które posiadają szkodliwy skład? Oczywiście, że nie. Dlatego informowanie, że dany kosmetyk nie posiada szkodliwych składników, jest oczywistością, której nie trzeba podkreślać. Jednak firmy kosmetyczne często stosują taki trik, wykorzystując niedostateczną świadomość konsumentów. Bo przecież, jeśli coś jest pozbawione niebezpiecznych substancji, oznacza, że jest lepsze.

Które składniki kosmetyków są warte uwagi?

Okazuje się, że wartościowych składników kosmetyków nie trzeba daleko szukać.  Ostatnie badania nad popularną witaminą C wykazały, że posiada ona dobroczynny wpływ na pielęgnację cery. Witamina ta zawarta w kosmetykach rozjaśnia przebarwienia, uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, pobudza produkcję kolagenu oraz zwalcza wolne rodniki. Dzięki temu substancja stała się niezwykle pożądanym składnikiem wielu kremów, maseczek, a nawet zabiegów kosmetycznych.

Inną substancją, która ma dobroczynny wpływ na naszą skórę, jest koenzym Q10. Składnik ten ujędrnia, regeneruje i opóźnia procesy starzenia się skóry. Ponadto dotlenia komórki i przyspiesza ich metabolizm, dzięki czemu szybciej się regenerują. Koenzym Q10 doskonale rozjaśnia przebarwienia skóry i pomaga walczyć z wolnymi rodnikami.

Jak potwierdzają badania, również flawonoidy doskonale wpływają na kondycje skóry. Uszczelniają naczynia włosowate, wykazują działanie kojące i przeciwzapalne. Dzięki temu świetnie pielęgnują suchą i problematyczną cerę, zabezpieczając ją przed wolnymi rodnikami oraz szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

Skład chemiczny kosmetyków, czyli czego się wystrzegać?

Większość kosmetyków zawiera spore ilości obcobrzmiących składników, które zwykle nie wiemy, do czego służą. Wiele z nich to chemiczne środki konserwujące oraz sztuczne barwniki i substancje zapachowe. Dlatego wybierając się do drogerii na zakupy, warto czytać etykiety produktów. I to nie tylko te znajdujące się z przodu opakowania, ale przede wszystkim informacje umieszczone na odwrocie pudełka, czyli składniki kosmetyków.

Poniżej przedstawiamy listę produktów, które mogą wywoływać podrażnienia:

  • konserwanty – składniki te są w większości kosmetyków, gdyż bez nich niemożliwe byłoby uchronienie produktów przed zepsuciem. Niemniej jednak wśród nich warto unikać: parabenów (produkty uboczne ropy naftowej, mogące gromadzić się w tkankach naszego organizmu), organicznych związków chlorowych czy formaldehydów.
  • Sztuczne barwniki i substancje zapachowe,
  • Glikol polietylenowy,
  • Imidazolidinyl urea,
  • Hydantoin DMDM,
  • Triethanolamine
  • Sodium lauryl sulfate
  • Silikon i parafina oraz inne pochodne ropy naftowej.

Widzimy więc, że skład kosmetyków może nas nieco wprowadzić w błąd. Zwłaszcza jeśli producenci posługują się obcojęzycznymi nazwami, których większość z nas nie potrafi rozszyfrować. Jedno jest pewne, im mniej składników w kosmetyku, tym lepiej. Wybierajmy więc sprawdzone produkty i ostrożnie podchodźmy do dziwnie brzmiących nowości

[Głosów:1    Średnia:5/5]
Znajdź najlepszy salon urody w swoim mieście

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *